Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lynch Jennifer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lynch Jennifer. Pokaż wszystkie posty

30 kwietnia 2017

Twin Peaks na piśmie /Jennifer Lynch "Sekretny dziennik Laury Palmer"

Niemal zawsze po obejrzeniu jakiegoś rewelacyjnego widowiska telewizyjnego czy kinowego, nabieram wielkiej ochoty, aby móc poznać daną historię spisaną w formie książki i przekonać się, co wypadnie lepiej: litery, a może obrazy? „Sekretny dziennik Laury Palmer” stanowił przez długie lata jedyną na naszym rynku papierową pozycję w ramach uniwersum Twin Peaks. Nie pozostało mi nic innego, jak zapoznać się z treścią przygotowaną przez Jennifer Lynch, prywatnie córkę (wielkiego!) Davida Lyncha.




Jednak zanim przeczytałem „Sekretny dziennik Laury Palmer”, obejrzałem cały serial „Miasteczko Twin Peaks”, a następnie film „Miasteczko Twin Peaks. Ogniu krocz za mną”, który okazał się pomocny przy wizualizacji niektórych scen z książki. Z perspektywy czasu, myślę, że to nie najgorsza kolejność, choć wiem już, że istnieje lepsza: 1. Serial (koniecznie!) 2. Książka 3. Film. Sądzę, że zabieranie się za samą piśmienną wersję – bez znajomości serialu – nie jest ani złe ani dobre, choć z pewnością nie zagwarantuje pełni wrażeń i nie zapewni pełnego komfortu lektury, z tego prostego względu, że bohaterów opisuje się mniej więcej do połowy książki (kim są, co robią), a potem pojawiają się już tylko imiona i nazwiska, i temu, kto „tylko” czyta nie wyjaśni to na pewno istoty rzeczy.

Obrana konwencja – dziennik – determinuje zarówno napotkaną treść, jak i (ograniczony) zakres ruchów fabularnych. Jak można się domyślić, widzimy i słyszymy wszystko to, co zarejestruje tytułowa Laura. Poznajemy ją, gdy ma 12 lat i towarzyszymy w dobrych i złych momentach, w dzień i w nocy. Co do innych postaci dziennika, możemy polegać wyłącznie na relacjach i subiektywnych odczuciach dziewczyny spisanych w formie osobistych notatek. Jennifer Lynch przyjęła perspektywę jednostkową, w dodatku dziewczęco-kobiecą. Wiele wątków (związanych z fabułą serialu), zwłaszcza w drugiej połowie książki, zostało mocno spłyconych – jakby tylko napomknięto o nich, czasem jednym zdaniem, i zostawiono. Czy zatem książka rzuca nowe światło na niewyjaśnione kwestie z serialu, czy dostarcza choć część odpowiedzi na nurtujące pytania? Nie wydaje mi się… może poza paroma szczegółami bez większego znaczenia.


Jak podano z tyłu okładki, książka „zawiera ważne szczegóły dotyczące zabójcy Laury. Dla mieszkańców Twin Peaks jest ona początkiem tajemniczej historii, która stanie się dla nich koszmarem…”

*                                                   Laura Palmer
Jest to obraz upadku dziewczyny, a właściwie jeszcze dziecka. Mamy do czynienia bardziej z szorstką i smutną prozą życia, a nie z enigmatycznymi metaforami albo horrorem. Ja akurat spodziewałem się nieco innych proporcji, co nie znaczy, że wielce się zawiodłem. Pojawiają się na kartach książki fragmenty o rysie filozoficznym; do zapamiętania i cytowania - tak jakby nagle narratorka patrzyła na życie pod kątem, jakiego żadne z nas nie doświadczyło. Jest to jednocześnie unikalne i trywialne spojrzenie. Duży plus za pojawiające się co pewien czas elementy poetyckie. Zyskały moje uznanie; znowuż dzięki mieszance piękna, dojrzałości, a zarazem dziecięcej prostoty.