![]() |
| * |
Z cyklu:
Warto znać. Przyjemnie
czytać.
Daphne du MAURIER
Mary
po śmierci matki, zgodnie z wolą zmarłej, udaje się pod opiekę do swojej ciotki
Patience, do Oberży „Jamajka”. Tam bowiem osiedlili się wraz z mężem Jossem
(jej wujem). Miejsce akcji to ciesząca się złą sławą oberża, położona na
odludziu, ukryta wśród torfowisk Kornwalii, gdzie nocą zbiera się szemrane
towarzystwo. Dziewczyna dostaje zadanie pomocy w kuchni i przy barze. Niestety,
szybko wychodzi na jaw, że przeprowadzka nie była najlepszym pomysłem. Wuj Joss
okazuje się niemiłym, władczym gburem, zaś nocami w okolicy dzieją się różne
podejrzane rzeczy. Mary, postawiona za barem jest świadkiem dziwnych strzępków
rozmów i kłótni. Ciekawość dziewczyny nie pozwala jej długo siedzieć bezczynnie
i wkrótce zaczyna dochodzić prawdy, narażając się przy tym na wielkie
niebezpieczeństwo. Atmosfera grozy narasta. Jaką tajemnicę kryje tytułowa
oberża?
Książka
powstała w latach 40. XX w. Natomiast akcja toczy się pod koniec XIX w. Nie
jest to typowa powieść gotycka, choć wiele wspólnego z nią ma. Gatunek ten
istniał w XVIII i XIX w. zwłaszcza w literaturze angielskiej. Jedną z jej
odmian jest właśnie powieść grozy, a zamiast klasztorów czy zamków mamy tutaj
ponurą oberżę. Ponadto, pod osłoną nocy,
panuje nastrój tajemniczości, sensacji... i jakieś nieokreślone zło. Postacie
typowe dla tej powieści to osoby niewinne i uciśnione, a na drugim biegunie
występne i zbrodnicze. Chociaż z drugiej strony można powiedzieć, że w „Oberży
ma pustkowiu” dochodzi do połączenia wątku sensacyjnego, kryminalnego i
miłosnego z powieścią grozy.
![]() |
| Daphne du Maurier ** |
Jednym
ze znaków rozpoznawczych książek pisarki jest tworzony przez nią klimat, czego
daje nam tutaj wyraz. Dziewiętnastowieczna Anglia, odludzie, zdradliwe
torfowiska oraz ciemność i mgła wokoło. Tutaj żaden dyliżans nie przyjedzie,
chyba że pod przymusem. Mrok przyciąga tylko pewien określony typ osób. Daphne
du Maurier świetnie łączy sceny opisów przyrody z nagłymi zwrotami akcji i
wkomponowuje je w taki sposób, aby potęgowały gęsty, niepokojący klimat
książki, zaś sama oberża jest równie wiarygodnie opisana i naprawdę łatwo jest
wczuć się w atmosferę powieści. Stąd też moje automatyczne skojarzenie choćby z
„Psem Baskervillów” A.C. Doyle’a.

